Przerwa w pracy BIURA do 8.01.23r.

Telegram

Prowadzi

Oryginalny kurs redukcji stresu MBSR – I spotkanie

Data

18 wrz 2023
Minione

Czas

zajęcia mogą skończyć się później
18:00 - 21:00

Opłata

1,250.00 zł

18 września o godz. 18:00 zaczynamy kolejną podróż w kierunku uważności na siebie i innych. Jeżeli chcesz wziąć udział w oryginalnym kursie redukcji stresu MBSR zapisz się już dzisiaj na bezpłatną konsultację w trakcie, której porozmawiamy o jego szczegółach.

Wszystkie szczegóły kursu znajdziesz tutaj: https://mindfulnesspolska.pl/events/wieczorny-stacjonarny-trening-uwaznosci-mbsr/

A jeżeli masz chwilę i chcesz przeczytać co mnie dał ten kurs zapraszam Cię do poniższej lektury J

————————————————————————————————————————————–

W czym kiedyś pomógł mi udział w kursie MBSR? W tym, żeby tak ciągle nie wściekać się na bieżącą chwilę. I nie zamartwiać się nią ciągle. A zamartwianie miałam we krwi. Lubiłam, aby było tak jak „ja chcę” + „aby było idealnie” (cokolwiek to w ogóle oznacza). Wyobraźcie, więc sobie poziom mojej złości na siebie, na świat i zamartwiania się, że rzeczywistość ma gdzieś moje oczekiwania. Do tego dochodziły typowe zmartwienia typu: „jestem za gruba”, „za głupia”, „za pryszczata”, „za mało zabawna”, „za milcząca”, „za głośna” …mogłabym długo jeszcze wymieniać. Generalnie byłam „za mało jakaś…” lub „za bardzo jakaś…”. Powodem mojej frustracji mogło być wszystko, włącznie z kwestiami, w których moja moc sprawcza równała się ZERO.

No ale co tam – wtedy – te kilkanaście lat temu chyba nawet nie wiedziałam, że może być inaczej.

A potem na to wszystko doszła przeprowadzka do nowego miasta czyli zupełnie nowa i bardzo obca rzeczywistość, utrata bezpośrednich kontaktów z najbliższymi, nowa praca, kończenie doktoratu, śmierć kilku bliskich i ważnych dla mnie osób, ślub…nie dałam rady. Zaczęłam szukać wsparcia. Znalazłam ten kurs.

Udział w nim uświadomił mi kilka fundamentalnych kwestii:

  1. To jaki jest świat uzależnione jest od mojego postrzegania. Nikt mi rzecz jasna nie zabroni wściekać  się  na każdą nieprzyjemną chwilę, na każdego, kto wg mnie zranił mnie czy kogoś innego, albo postąpił nie tak jak to sobie wyobrażałam.

Wraz z praktyką uważności przyszły słowa „po co tak się wściekasz i zamartwiasz”? Dzięki ćwiczeniom zaczęła się we mnie pojawiać mikro-przestrzeń aby spoglądać na wszystko inaczej, na nowo. Pooglądać sobie wszystko z innej strony a nie ciągle z tej samej. Kurde fajne to było. Bardzo dla mnie nowe, dosyć odkrywcze i cholernie trudne.

Zdarzyło się coś więcej. I tego akurat w ogóle się nie spodziewałam. Zaprzestając walki ze światem jakoś tak się stało, że przestałam też walczyć ze sobą. Pojawiła się we mnie zgoda na swoje istnienie. Na bycie z „zaletami” i „wadami”. Chyba po raz pierwszy w życiu dopuściłam do siebie myśl „jestem wystarczająca”. ZGODA NA SIEBIE okazała się milowym krokiem w moim życiu.

I jest jeszcze coś. Przez całe życie szłam z takim przekonaniem, że „nigdzie nie pasuję” i „ coś jest ze mną nie tak”. Nigdzie nie czułam się „u siebie”. Nie miałam też pojęcia gdzie to moje miejsce jest i co miałabym w nim robić. Moim życiem rządził chaos i przypadek a ja podejmowałam różne życiowe decyzje w oparciu o „nie-wiadomo-co”. A w sumie wiadomo – inni mi mówili co jest dla mnie dobre…Pożytek z tego był mały. Aż tu nagle, po tych 8 tygodniach poczułam nagle spokój i jasność w tym temacie. Bo nagle wiedziałam co chcę robić. Do dzisiaj pamiętam tę radość. Wiedziałam już jakie projekty w moim życiu zakończyć a jakie rozpocząć. Rozpoczęłam przygodę jako nauczycielka Mindfulness. To była pierwsza rzecz w moim życiu, którą zrobiłam od A –Z z pełnym przekonaniem, że to coś MOJEGO. W 2014 roku odebrałam mój wymarzony certyfikat nauczycielki MBSR.

  1. Kolejna sprawa to umiejętność rozróżniania tego za co odpowiadam od tego co nie jest już moją odpowiedzialnością. Mam taką tendencję, która kiedyś była domyślnym trybem mojego funkcjonowania, że brałam na swoje barki odpowiedzialność za cały świat:

– za to jak ten świat się czuł (na rzęsach stawałam, aby wszyscy byli szczęśliwi i zadowoleni)

– za podtrzymywanie całego świata na duchu (dużo za to zapłaciłam),

– za robienie wszystkiego, aby się temu światu przypodobać (z marnym skutkiem)

Cały świat na moich barkach. To bardzo bolało. I boli do dzisiaj. Ale już mniej. Bo kurs dał mi umiejętność żegnania się z tą tendencją i zrzucania z barków kolejnych worków pełnych „odpowiedzialności za cały świat”. Wyobrażacie sobie tą ulgę? Po 30 latach nieustannego noszenia tych worów zdałam sobie sprawę, że już nie muszę tego robić…

Zrzucam je do dzisiaj, jestem w tym coraz lepsza. Bez praktyki uważności nie miałabym na to sił i odwagi.

  1. „Last but not least” J i tu zacznę od cytatu, który pewnie znacie. Internet mówi o dwóch jego autorach – o Marku Aureliuszu i św. Franciszku z Asyżu.

„Boże,
użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,
co mogę zmienić.
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”.

Towarzyszy mi on od dawna. Od czasu gdy usłyszałam go na którymś z Mindfulnessowych odosobnień.

Stał się dla  mnie ważny bo najczęściej nie było we mnie zgody nawet na pogodę.

Denerwowałam się:

– „że słońce nie świeci/za mocno świeci”

– „że za mocno pada/za mało pada”

– „że za zimno/za ciepło”

– „że ktoś mnie nie lubi”/ „za bardzo lubi”

– „że ktoś krzywo na mnie spojrzał”

– „że mnie ktoś ocenia”

– ….mnóstwo niezgód więc też mnóstwo napięcia i stresu. Do głowy by mi nie przyszła jakaś tam „AKCEPTACJA” tego czego i tak nie mogę zmienić.

A jednak. Ona się pojawiła. Zgoda na to aby było jak jest. Akceptacja tego, że na wiele rzeczy naprawdę nie mam wpływu. Nie mam np. wpływu na myśli i emocje, które się we mnie pojawiają, ale praktyka uważności rozwija umiejętność opiekowania się nimi. A taka umiejętność daje ogromne poczucie siły.

Chciałabyś/chciałbyś tą wewnętrzną siłę poczuć. Tą sprawczość? Jeżeli tak to zapraszam Cię serdecznie na prowadzony przez mnie kurs MBSR, który startuje 18 września o godz. 18:00 na Mokotowie (w Warszawie). Napisz do mnie na adres mailowy: kontakt@mindfulnesspolska.pl i umówimy się na bezpłatną konsultację jeszcze przed rozpoczęciem kursu.

Do zobaczenia,

Agnieszka

Telefon kontaktowy

+48 784 354 031

Prosimy dzwonić od poniedziałku do piątku

W godzinach: 10.0018.00